PODRÓŻE TO INNY RODZAJ LEKTURY
Strona główna
O Markopolskim
Standard Markopolskiego
Kto za tym stoi?
System zniżek
Kontakt
Linki

Konkurs Wydawnictwa Czarne

SZCZEGÓLNIE POLECAMY

Litwa - mityczna, literacka, współczesna

Wyprawa w poszukiwaniu krainy lat dziecięcych Miłosza, uwiecznionej w nostalgicznej "Dolinie Issy". Tak się składa, że ta kraina pokrywa się z inną, niemal mityczną, ale przecież istniejącą naprawdę Laudą. Lauda - gdzie to było?

Bośnia - na granicy kultur i cywilizacji

Bośnia – kraj położony dokładnie na granicy kultur i cywilizacji. Chrześcijańska i muzułmańska zarazem. Tędy przebiegała granica pomiędzy cesarstwem wschodnim i zachodnim, a następnie pomiędzy Zachodem i Wschodem, chrześcijaństwem i islamem, ale także między katolicyzmem i prawosławiem. Zabytki kultury muzułmańskiej, meczety, medresy, karawanseraje stoją obok cerkwi, kościołów i żydowskich synagog.

drukuj

Rzym

 

 

 

„W ten sposób dojechałem na koniec do Rzymu, pani i głowy wszystkich rzeczy, a której jeśli ktoś nie widział, jest zuchwalcem, podziwiając inne miasta.”
Petrarka

„Rzymie! Ojczyzno moja, mieście dusz, ku tobie powinien dążyć każdy, kto ma serce sieroce” – pisał z patosem Byron. Z większym umiarem, ale w tym samym duchu, wypowiedział się Henryk Sienkiewicz: „Każdy człowiek cywilizowany ma dwie ojczyzny: swoją własną i …Włochy” Dlaczego? Tłumaczy nam zwięźle Jan Gawroński: „Nie ma chyba nic bardziej pasjonującego, niż błąkać się po Rzymie i szukać poszlak, skądeśmy są.”

Powodów do przyjazdu tutaj może być wiele. Na przykład: „Przyjeżdżam dla jedynego w swoim rodzaju doświadczenia historii: jej źródeł, wobec których pozostał dłużny cały kontynent – dla przeżycia własnych początków.” – wyznaje Ewa Bieńkowska. Ale przecież inny powód jest równie dobry. Ta sama autorka pisze: „Jeżdżę tutaj dla dzieł sztuki, które szczególnie przemawiają do serca, zupełnie innych w charakterze od tych na północ od Alp…” Dla tego dzieła sztuki, jakim są najpiękniejsze dzielnice miasta, całe szlaki zabudowy: place, ulice, pałace, fontanny, kościoły. Dla rzeki gęsto obsadzonej platanami, przez które rysują się wzgórza drugiego brzegu. Dla szybkiego espresso na stojąco obok mego pensjonatu, dla możliwości wypicia białego wina przed półkolistym krużgankiem Santa Maria della Pace. Dla via Giulia w deszczu, kiedy z witek dzikiego wina zwieszających się z łuku nad ulicą kapią szkliste krople.”

Znawca wiecznego miasta Gaspard Valette stwierdza: „Urok Rzymu nie ogarnia nas ani nagle, ani niespodziewanie. Nie działa na podróżnego od razu, nie razi go jak piorun. Powoli, miarowo, lecz nieustannie sączy się w jego duszę, drąży ją, wnika coraz głębiej, wypełnia ją, a wreszcie pochłania na całe życie.” – co tłumaczy, dlaczego wyjazd do Rzymu na weekend nie ma sensu. W tym przekonaniu utwierdza nas także Johann Wolfgang Goethe pisząc: „Im dalej płyniemy, tym morze staje się głębsze. To samo można powiedzieć o Rzymie.”

 

 

 

 

Weekend w Rzymie to jak gdyby smakować książkę czytając spis treści. Tydzień w Rzymie, niewiele lepiej, poznamy być może początki rozdziałów. Ale dobre i to.

Ponieważ Rzym to chaos, plątanina ulic, historii, splot okoliczności i ludzkich charakterów.

To korki, strajki i inne pomniejsze katastrofy, musimy zatem zwiedzając wieczne miasto zdać się nieco na przypadek. Program pobytu w Rzymie może mieć tylko charakter ramowy.

W ciągu tygodnia pobytu w Rzymie zaplanowaliśmy zatem:

- zadumać się nad historią Rzymu antycznego: zobaczyć Forum Romanum, Koloseum, Panteon i patrząc na antyczne ruiny z Kapitolu zastanowić się, jak powstają i jak upadają imperia,
- poznać Rzym pierwszych chrześcijan: kościółek Domine Quo Vadis oraz Katakumby św. Kaliksta, pierwszy chrześcijański cmentarz z grobami pierwszych papieży i zastanowić się, co sprawiło, że mała żydowska sekta stała się z czasem pierwszą religią świata,
- wejść do kilku całkiem szczególnych kościołów: papieskich bazylik takich jak Santa Maria Maggiore i św. Jan na Lateranie - katedry biskupa Rzymu i do innych, zadziwiających swą historią lub wnętrzem świątyń: San Clemente – jednego z pierwszych rzymskich kościołów, zbudowanego na ruinach świątyni Mithry, San Pietro in Vincoli z posągiem Mojżesza dłuta Michała Anioła, Santa Maria in Cosmedin z słynnymi Ustami Prawdy, Sant’Agostino z dziełami Caravaggia, Rafaela i Sansovina,
- zmierzyć się z Rzymem papiestwa u szczytu swej potęgi na placu i w bazylice św. Piotra i być może zadać sobie pytanie, czy jest ona bardziej pomnikiem wiary czy też ludzkiej pychy,
- dać się oszołomić zwiedzając, czy też raczej będąc przepędzanym przez Muzea Watykańskie i kaplicę Sykstyńską (fakultatywnie),
- pomachać przyjaźnie (jednak przyjaźnie!) ręką papieżowi podczas środowej audiencji generalnej i pomodlić się lub zadumać nad grobem błogosławionego Jana Pawła II (fakultatywnie),
- poznać historię i dzieła genialnego Caravaggia w kościołach Santa Maria del Popolo i San Luigi dei Francesi,
- powędrować słynną Via Appia Antica,
- odpocząć na plebejsko-artystycznym Zatybrzu,
- ocenić efekty rywalizacji dwóch słynnych architektów Berniniego i Borrominiego, którzy odmienili oblicze miasta,
- zaznajomić się z wielką sztuką w Villa Borghese, gdzie czekają na nas m.in. Tycjan, Bernini, Corregio,
- wykonać wiele pomniejszych, ale koniecznych czynności: powygrzewać się, wypić espresso, zrobić drobne zakupy, zanurzyć rękę w wodzie fontanny, przeczytać kilka wierszy na słynnych placach Campo di Fiori i Piazza Navona, poczuć rzymską dolce vita na placu Hiszpańskim, przed fontanną di Trevi i na via Giulia,
- udać się do Tivoli - zobaczyć willę cesarza Hadriana oraz willę kardynała d’Este, nacieszyć się wodnymi kaskadami i zielenią jej ogrodów (fakultatywnie),
- i w końcu spojrzeć na panoramę Rzymu z tarasu Zamku św. Anioła, żeby ze zdumieniem stwierdzić, że Rzym pogański, Rzym chrześcijański, Rzym nowożytny trwają obok siebie i wbrew pozorom wcale się nie starzeją, opowiadając wciąż aktualne i wcale nieobojętne nam współczesnym historie.

A potem, jadąc na lotnisko, odczuwając być może ten osobliwy smutek, jaki towarzyszył wielu podróżnikom opuszczającym Rzym zacytować sobie na pociechę słowa Goethego:
„Kto dobrze poznał Włochy, a zwłaszcza Rzym, ten już nigdy nie będzie całkiem nieszczęśliwy.”

Świadczenia:
- 6 noclegów w *** hotelu, położonym w centrum Rzymu,
- 6 śniadań,
- przelot samolotem Warszawa-Rzym-Warszawa
- lokalny przewodnik realizujący cały program zwiedzania Rzymu
- opieka pilota
- ubezpieczenie KL i NW

Wszystkie świadczenia w standardzie Markopolski.

Cena:
3900,-PLN

Dopłata do pokoju jednoosobowego:
950,-PLN


Cena nie obejmuje:
- wstępów do zwiedzanych obiektów: ok.80 Euro
- przejazdów komunikacją miejską

Ważne:
Wycieczka na zamówienie. Prosimy o kontakt z biurem.
Biuro Marco der Pole zastrzega sobie prawo do wprowadzenia niewielkich zmian w programie.

 

- Zygmunt Kubiak, Dzieje  Greków i Rzymian, Świat Książki,
Warszawa 2003
Uniwersalne! Nie przypadkiem podtytuł brzmi: "Piękno i gorycz Europy." 

- Jarosław Mikołajewski, Rzymska komedia, Agora SA 2011
z Dantem po Rzymie, nietypowy, eryducyjny przewodnik poety, tłmacza, znawcy kultury włoskiej

- Ewa Bieńkowska, Spacery po Rzymie, Zeszyty Literackie 2010
trzynaście eryducyjnych spacerów poprzez kulturę, sztukę i historię wiecznego miasta

- Marek Zagańczyk, Droga do Sieny, Zeszyty Literackie 2005
zapiski z Toskani i Umbrii, refleksje  nad kulturą i życiem

- Paweł Muratow, Obrazy Włoch. Rzym, Zeszyty Literackie, Warszawa 2008
absolutny klasyk, wnikliwe uwagi o sztuce, architekturze i kulturze Włoch

- Wojciech Karpiński, Pamęć Włoch, słowo/obraz/terytoria, 1999
artyści, miejsca, dzieła, idee  czyli Włochy oczami znanego historyka kultury

- Jake Morrissey, Geniusze Rzymu, Vizja Press 2007
rzecz o rywalizacji Berniniego i Borromiego - artystów, którzy odmienili oblicze Rzymu

- Corrado Augas, Sekrety Rzymu, Muza SA 2008
tajemnicze historie z różnych stuleci, dla których sceną było wieczne miasto

it_rzym_bazylika

it_rzym_ruiny

it_rzym

it_rzym_pomnik

it_rzym_miasto

it_rzym_widok_na_miasto

it_rzym

it_rzym_posag

it_rzym_widok_

it_wilczyca_rzym

it_rzym_koloseum

Kraj:
Włochy
Temat:
Kultura i literatura
 
Cena:


Zarezerwuj miejsce